wtorek, 19 listopada 2013

Rozdział 3

   Zeszłam na dół po schodach i otworzyłam drzwi . Zauważyłam moje KOLEŻANKI o imieniu Jennifer i Katy . Obok nich stali dwaj policjanci . Wystraszyłam sie .
- Dzień dobry . - Wstrząsnęłam sie lekko .
- Dzień dobry ... chcieliśmy panienke ostrzec przed gangiem . Grasuje on teraz właśnie w tej okolicy Londynu . Prosimy o szczególną ostrożność .
- Dobrze ... będe uważać - A tak szczerze to mnie to nie obchodziło .
- To my już nie przeszkadzamy ... Do widzenia . - Poszli
- Co wy tu robicie ??? - Spytałam kiedy policjanci już poszli i wyszli z mojego podwórka .
- Musimy cie o coś spytać ... - Jen powiedziała .
- O co chodzi ???
- Czy ty pracujesz ...Jako ... no ten 
- Jeszcze sie zastanawiam 
   Ledwo usłyszały moją odpowiedź bo zwiały zauważając Suzy wchodzącą na mój podwórek . Podeszła do mnie . 
- Czy to ... ? - Wskazała ręką gdzie pobiegły Jen i Katy . 
- Tak . A tak poza tym to cześć - Uśmiechnęłam sie .
- No właśnie cześć . 
- Chodź na góre . - Weszłyśmy po schodach do salonu bo był na piętrze .
   Usiadłyśmy na kanapie . Poszłam do kuchni po szklanki bo zapomniałam je postawić . Nalałam nam Coli.
- Przyszłam sie upić  . - Powiedziała kiedy usiadłam . 
- No jak chcesz ... 
- Ja chce 
- No ja też 
- Nie ma dyskujsi
- Z tobą nigdy - Zaśmiałąm sie 
- No i jak by co to na noc zostaje 
- Czuj sie jak u siebie 
   I w ten sposób minęły nam ze 2 - 3 godziny . Nie wiem ile dokładnie . 
- Kolejny kieliszek prosze . - Upiłam sie . 
- A wiesz ... 
- Nie nie wiem . 
- Wiesz co jest czerwone i szkodzi na zęby ... ?? 
- Nie mam pojęcia ... Jabłko ??? 
- Nie bo Cegła - Zaraziła mnie śmiechem .
- He he ale suchar ... - Zmroziłam ją . 
- A ja mam ci coś do powiedzenia . 
- Dawaj .
- Jestem w ciąży .   ...

1 komentarz: