Włącz : http://www.youtube.com/watch?v=___l8Y21yNM
Wystraszyłem się . Nie wiedziałem co robić . Kompletnie zapomniałem że moge wezwać lekarzy . Szybko wstałem z krzesła i z hukiem otwarłem drzwi .
- Szybko ! Pomocy ! Ta maszyna przestała pikać !
Lekarze biegnąc, wypchnęli mnie z pomieszczenia .Zmarnowany i mega smutny usiadłem na kanapie obok Suzy . Schowałem twarz w dłoniach . Poczułem ukłucie w sercu . Poczułem że jakby Mary umarła, umarła by część mnie . Suzy spojrzała na mnie . Wysłała mi spojrzenie pełne współczucia . Po moich polikach zaczęły spływać gorzkie łzy . Bałem się ... Bałem się że ją strace .
Suzy próbowała mnie podnieść na duchu że Mary na pewno przeżyje, ale bez skutku . Po długim czekaniu lekarze wyszli z jej sali . Spojrzałem na nich z nadzieją w oczach . Próbowałem coś odczytać z ich twarzy że może Mary przeżyła . Jednak moje przekonania mnie zawiodły . Jeden z nich spojrzał na mnie i pokręcił przecząco głową . Załamałem się bardziej .
- Czy ona ... ? - Spytałem .
- Przepraszam panie Styles . - Spuścił głowę .
| Tak Hazz wyobraża sobie Sue . <33 |
- Chciałby Pan sie z nią pożegnać ? - Znów ten sam głos .
- A moge ? - Wstałem z miejsca .
- Prosze - Odszedł .
Stanąłem przed drzwiami . Rzuciłem ostatnie spojrzenie na Lou . Pchnąłem je do przodu i wszedłem do pokoju '' Pożegnać '' się z moją Mary . ... CDN .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz