sobota, 4 stycznia 2014

Rozdział 24



Włącz : http://www.youtube.com/watch?v=aoQ8pbtC5d0
 

   Nie pewnie usiadłem na krześle . Bałem sie na nią spojrzeć . Bałem sie że jednak straciłem ją na zawsze . Nie zniósł bym tego . Nie mógł bym żyć ze świadomością że umarła . Sięgnąłem do jej torebki . Był tam jakichś list, szminka, telefon i inne typowo kobiece duperele . Moją uwagę przykuł list . O dziwo był on zaadresowany do mnie . Ostrożnie i nie pewnie otworzyłem go . 
'' Harry .

Mama Mary
  Pisze do ciebie list  . Mam nadzieje że nigdy prze nigdy go nie przeczytasz . Pewnie zastanawiałeś sie czemu wtedy strzeliłam w mojego tate . Otóż dlatego że bił mnie i moją mame . Kiedy dowiedział sie że mama ma raka wykorzystywał ją . Bił ją na moich oczach . Nie mogłam tego znieść . Moja matka była mi bardzo bliska . Aż za bardzo . Wtedy kiedy okazało sie że ma raka serca . Akurat pod jej sercem był mój braciszek lub siostrzyczka . Moja mama była w tedy w 9 miesiącu ciąży . Mogła w każdej chwili urodzić . Urodziła w dniu kiedy uciekłam z domu . Akurat wtedy, kiedy nie było mnie przy niej . Była aniołem . Zawsze mi pomagała . Ja nie mogłam jej wtedy pomóc . Byłam na siebie wściekła że wtedy jej nie zabrałam ze sobą . Wiedziała bym że by umarła przy mnie . Bardzo mnie bolało to bo dowiedziałam sie od mojego brata że tata zabił to dziecko . Myślał że sprowokuje mnie tym żebym wróciła do domu . Jednak nie wróciłam . Okazało się że miała bym kolejną siostre . Wiem jak by mama dała jej na imie . Mama miała na imie Rebeca . Mi samej chciała dać na imie Blear ( czytaj : Bler ) . Jednak nie dała . W ostatniej chwili zmieniła na '' Mary '' . Tak że jest mi do teraz strasznie smutno . Nie wiem jak tata mnie znalazł . Nie mam pojęcia . Pocięłam się żeby dołączyć do mojej naj ukochańszej mamy i kochanej siostrzyczki Blear . Przepraszam cie mój kochany . 
Mary 
P.S. Kocham cie ''
  Po moim poliku spłynęła słona łza . Nie znałem jej tak jak myślałem . Kochałem ją całym sercem . Otarłem łzę . Wstałem z krzesła . Ostatni raz spojrzałem na nią . Chciałem cmoknąć ją w polik, ale nie uczyniłem tego . Zatrzymałem się w bez ruchu . Poczułem coś ciepłego na poliku . Czyichś oddech . Był on spokojny . Z nie dowierzania odsunąłem sie od niej . Znów usiadłem . Spojrzałem na jej klatke piersiową . Zauważyłem lekkie uniesienie . Otarłem z nie dowierzania oczy . Znów uniesie . ... CDN .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz