poniedziałek, 6 stycznia 2014

Rozdział 25



Włącz : http://www.youtube.com/watch?v=i-gyZ35074k


  Nie mogłem uwierzyć własnym oczom . Myślałem że to sen . Nagle usłyszałem cichy, stłumiony i bez silny głos . Spojrzałem na Mary . To była ona . 
- Harry ... ? 
  Cały w skowronkach wstałem . Z hukiem otwarłem drzwi i zacząłem sie drzeć że moja Mary żyje . Pielęgniarki i lekarz wbiegli do jej sali . Cały w skowronkach usiadłem obok Suzy .
- Harry strzelimy se fotke ? 
  Na początku zacząłem sie śmiać . Ale skarciła mnie wzrokiem jak jakiegoś psa . W końcu po chwili wyciągnęła telefon z kieszeni . Włączyła aparat i bez mojej zgody zrobiła nam fotkę . 
- Pokaż ją - Wyciągnąłem ręke po jej telefon . 
- Nieeeee ... 
  Szybko schowała go do kieszeni . Zanim go schowała coś w nim pogrzebała . Po chwili dostałem esemesa . Był on od samej Suzy . Otworzyłem wiadomość . Była tam nasza fotka . Na początku zacząłem
To je ta fotka <33
się z tego śmiać . Po jakichś 3 - 4 minutach lekarz i pielęgniarki wyszli z sali Mary . Wstałem z miejsca . Ja z Suzy w tym samym czasie zrobiliśmy to samo . Zayn wszedł do szpitala . Suzy go zauważyła .

- Harry pozdrów ode mnie Mary bo ja musze spadać . - Przytuliła mnie przyjacielsko na pożegnanie .
- Spoko pozdrowie ją . - Pomachałem jej bo już była przy drzwiach . 
  Wszedłem do pokoju Mary . Od razu cmoknąłem ją w czoło . Przez cały czas patrzyła na okno . Usiadłem na krześle i czekałem na to co sie stanie . Nic . Żadnego spojrzenia na mnie . W końcu nie wytrzymałem i zacząłem nie za wesoły temat . 
- Czytałem .
- Co czytałeś ? - Odwróciła sie do mnie przodem . 
- List . 
- Ten z mojej torebki ? - Usiadła na łóżko . 
- Tak . 
  Położyła sie na plecy . Widocznie zamurowało ją . Siedzieliśmy kilka minut we wręcz nie zręczej ciszy . Chciała już coś powiedzieć, ale lekarz jej przerwał . 
- Panie Styles koniec odwiedzin - Zakomunikował . 
  Bez żadnych sprzeciwów wróciłem do domu . Wjechałem sobie do McDonalda po shejka waniliowego . Podjechałem pod mój dom i zaparkowałem mojego kochanego czarnego Land Rovera na podjeździe . Powiesiłem kurtkę na wieszaku . Spojrzałem na zegarek . Zbliżała się 1 w nocy . Od razu ruszyłem do sypialni . Poszedłem spać . Rano obudziłem sie około 11 . Zszedłem na dół i poprosiłem Melanie żeby zrobiła mi śniadanie . Podczas kiedy dziewczyna robiła mi śniadanie, ja poszedłem się wykąpać . Wróciłem na dół . Na stole czekały na mnie naleśniki i Capucinno . Kiedy zjadłem i wypiłem włożyłem naczynia do zmywarki . Wziąłem kluczyki i pojechałem do szpitala . Wszedłem do jej sali . 

* Oczami Mary *

  Harry wszedł do mojej sali . Przywitał mnie cmoknięciem w czoło . Chwile po tym jak przyszedł lekarz wszedł do mojej sali . Za lekarzem wszedł ktoś kogo sie tu nie spodziewałam . Był to mój drugi brat . ... CDN .

1 komentarz: