'' I've woken now to find myself In the shadows of all I have created I'm longing to be lost in you (Away from this place I have made) Won't you take me away from me? '' - Evanescence, Away Fom Me .
poniedziałek, 23 grudnia 2013
Rozdział 10
Włącz : www.youtube.com/watch?v=v9cDMROAH2o
Podszedł do mnie . Cały kipiała ze złości . Jego piękne szare oczy zrobiły sie czarne jak śmierć . Nie zważałam na niego . Nie obchodziło mnie co zrobi . Wyrzucił mi fajkę z ust .
- Ty palisz ?! - Krzyknął na mnie .
- Nie twoja sprawa !
- A właśnie że moja ! - Znów krzyk .
- Nie jesteś moim szefem .
- A właśnie że jestem .
- Ty skurwysynie !
Wymierzył mi cios w policzek . Wybiegłam z ich domu . Złapałam Taxi'ówkę . Ucieszyłam się że tu jeżdżą . Wsiadłam do niej i kazałam się zawieźć do domu . Otworzyłam drzwi . Od razu je zamknęłam . Wbiegłam po schodach do mojej kochanej sypialni . Jak weszłam to od razu wyszłam . Z powodu takiego że był tam Harry . Jego oczy płonęły ogniem . Szybko wbiegłam do łazienki i zakluczyłam się . Patrzyłam w lustro . Przyglądałam się policzkowi . Był czerwony . Miałam odciśniętą rękę tego debila . Usłyszałam bicie w drzwi .
- Otwieraj ! - Krzyczał .
- ... - Z mojej strony cisza .
- Nie słyszysz ?! Głucha jesteś ?! Otwieraj ! - Krzyk .
- Nie ! - Skuliłam się i płakałam .
- Prosze ... - Furia odpuściła .
- ... - Cisza .
- Prosze Mary ... Otwórz .
- Nie bo mnie uderzyłeś .- Płacz .
- Nie uderze Cie nigdy więcej . Przysięgam .
- Napewno ? - Niepewnie otworzyłam drzwi .
- Napewno .- Wtuliłam się w niego .
Było mi przy nim tak dobrze . Wtuliłam się w jego tors . Jego zapach . Chciałam go mieć zawsze przy sobie . Nie puszczał mnie z uścisku . Trzymała mnie tak jakbym miała za chwile zniknąć .
- Ale my nie jesteśmy razem ... - Spojrzałam na niego .
- Wiem to . - Objął mnie w tali .
Powiesiłam na jego szyi swoje ręce . Patrzyłam w jego szare oczy, które były dla mnie ósmym cudem świata .
- Co z tym zrobimy ?
- I tak już jesteś moja .
- Niby czemu ? - Zdziwiłam się .
- Odebrałem ci dziewictwo .
Byłam od niego trochę niższa . Trochę dużo niższa . Swoją całą wysokością sięgałam mu do ramion . Byłam niska . Przytuliłam się do niego . Harry złączył nasze usta w pocałunek . Z każdą sekundą pogłębiał go . Postał się do moich ust . Nasze języki tańczyły wspólną rolę w naszym własnym teatrze . Jego usta były takie słodkie . Słodsze od malin . Ale to już mówiłam . Kiedy tak mnie całował zaprowadził nas do sypialni . Potknęłam się o własne nogi i wylądowałam na łóżku . Harry leżał na mnie . ... CDN .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz