wtorek, 24 grudnia 2013

Rozdział 11

    Leżał na mnie . Bałam się co zrobi . 
- Kochanie ... Pragne cie . - Szepnął mi na ucho . 
- Harry ... nie . - Sprzeciwiałam mu się . 
- Tak cie pragne .
- Harry nie !
  Odepchnęłam go . Wstałam z łóżka . Pobiegłam do kąta i usiadłam . Podkuliłam kolana pod brodę . Schowałam twarz w kolana . Kucnął przede mną . 
- Mary ... Co ci ? - Spytał z troską 
- Bo ja nie chce TEGO robić . 
- Ja cie nie namawiam . - Cmoknął mnie w czoło . 
- Dzięki . 
- Ale widze że to nie to . 
- No nie . 
- Powiesz mi ? 
- ... - Pokiwałam przecząco głową . 
- Czemu ? 
- Czekaj ... Co jest dzisiaj ? - Podniosłam głowę . 
- Niedziela . 
- To to wiem . Ale który ? 
- No hmm ... Chyba ... 21 kwietnia . 
- Aha . - Posmutniałam . 
- A co ?
- Nie nic . 
- Powiedz możesz mi zaufać . 
- To bardzo prywatna sprawa . - Podniósł mój podbródek . 
- Bo ... . - Znów ja .
  Po prawym poliku spłynęła mi łza . Harry ujął moją twarz w swoje dłonie . Otarł łze swoim kciukiem . 
- Bo ... ? - Uśmiechnął się . 
- Bo nie . - Wstałam . 
- O co ci chodzi ? - Wstał . 
- Poprostu ... 
  Zadzwonił mój telefon . Spojrzałam na wyświetlacz . Ten kto dzwonił robił to z zastrzeżonego . Nie pewnie odebrałam . Usłyszałam męski głos . 
- Halo ? 
- Zemsta będzie słodka . 
  Rozłączył się . Wystraszyłam się . W słuchawce było słuchać tylko jakieś coś . Pikało . Usłyszałam huk zamykanych drzwi potwm strzał . ... CDN .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz