Leżał na mnie . Bałam się co zrobi .
- Kochanie ... Pragne cie . - Szepnął mi na ucho .
- Harry ... nie . - Sprzeciwiałam mu się .
- Tak cie pragne .
- Harry nie !
Odepchnęłam go . Wstałam z łóżka . Pobiegłam do kąta i usiadłam . Podkuliłam kolana pod brodę . Schowałam twarz w kolana . Kucnął przede mną .
- Mary ... Co ci ? - Spytał z troską
- Bo ja nie chce TEGO robić .
- Ja cie nie namawiam . - Cmoknął mnie w czoło .
- Dzięki .
- Ale widze że to nie to .
- No nie .
- Powiesz mi ?
- ... - Pokiwałam przecząco głową .
- Czemu ?
- Czekaj ... Co jest dzisiaj ? - Podniosłam głowę .
- Niedziela .
- To to wiem . Ale który ?
- No hmm ... Chyba ... 21 kwietnia .
- Aha . - Posmutniałam .
- A co ?
- Nie nic .
- Powiedz możesz mi zaufać .
- To bardzo prywatna sprawa . - Podniósł mój podbródek .
- Bo ... . - Znów ja .
Po prawym poliku spłynęła mi łza . Harry ujął moją twarz w swoje dłonie . Otarł łze swoim kciukiem .
- Bo ... ? - Uśmiechnął się .
- Bo nie . - Wstałam .
- O co ci chodzi ? - Wstał .
- Poprostu ...
Zadzwonił mój telefon . Spojrzałam na wyświetlacz . Ten kto dzwonił robił to z zastrzeżonego . Nie pewnie odebrałam . Usłyszałam męski głos .
- Halo ?
- Zemsta będzie słodka .
Rozłączył się . Wystraszyłam się . W słuchawce było słuchać tylko jakieś coś . Pikało . Usłyszałam huk zamykanych drzwi potwm strzał . ... CDN .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz