| Suzy <333 |
Ostrożnie podwinęłam lewy rękaw bluzki . Nie pewnie przyłożyłam żyletkę do skóry . Nacisnęłam i pociągnęłam . Zrobiłam jeszcze kilka takich znaków . Cięłam się . Kiedy prawie skończyłam swoje ''dzieło'', poczułam piekący ból . Straciłam czucie w ręce . Upadłam na ziemie .Wzięłam telefon z
| Tak się pocięła :c |
- Halo ? Mary ?
- Pomóż - Czułam że umieram .
- Gdzie jesteś ? - Usłyszałam z jej strony huk zamykanych drzwi .
- Chelsea, ulica Kings Road 17 .
Rozłączyła się . Ból ręki nie ustawał . Wręcz przeciwnie . Przybierał na sile . Próbowałam się podnieść . Udało mi się wstać . Trzymałam się umywalki . Nagle zobaczyłam ciemność przed oczami . Nie mogła oddychać . Upadłam na ziemię . Znów . Znów to samo . Czy ja umieram ?
* Oczami Suzy *
Dostałam telefon od Mary . Na początku się ucieszyłam . Potem trochę mniej . Podała mi dane że jest w dzielnicy Chelsea, ulica Kings Road 17 . Z ulicą nie było źle . To główna ulica w tej
| Kolejny dom Hazzy |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz