niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdział 5

   Zamurowało mnie . Wzięłam sprzęt bo chciałam sprawdzić poziom mojego kaca . Po zrobieniu tego testu wyszło mi 0,02 promila alkoholu . Dobra kaca prawie nie mam . Jeszcze raz spojrzałam na te dane . Przypatrzyłam sie uważnie . Nie mogło to do mnie dotrzeć .
- Czyli ... ten cały szef gangu w okolicach gdzie mieszkam ... On ... Ja ... O mamo w co ja sie wpakowałam ... Czemu musiał iść do Mark'a właśnie dziś ... ?? Czemu nie jutro ??? - Obwiniałam siebie samą .
   Przejrzałam dane bardzo uważnie . Znalazłam jego numer telefonu . Sięgnęłam po telefon . Wybiłam numer w telefonie . Chwile sie zastanawiałam . Ale w końcu zadzwoniłam .
- Halo ? - Usłyszałam męski głos .
- Dzień Dobry . Czy to Harry Styles ? - Spytałam .
- A co ?
- Nie twój interes ...
- O ... Nie grzeczna ... - Zaśmiał sie .
- Czyli ty to Styles ???
- Tak ... i to ja ciebie przelece - Zaśmiał sie .
- ... - U mnie cisza .
- Za 40 minut u ciebie .
- Wiesz gdzie mieszkam ?! - Ocknęłam sie .
- A wiem ...
- Skąd ?! - Krzyknęłam .
- Mam swoje źródła .
- Ty ... Ty ...
- Do zobaczenia słońce . - Rozłączył sie
   Stałam moment bez ruchu . Wzięłam sie za sprzątanie . Dość szybko sie uwinęłam . Spojrzałam na zegarek ile mi zostało . Tak jak myślałam nie wiele . Harry miał przyjść o 18 . Była 17.38 . Poszłam wziąść szybki prysznic . Ubrałam sie w to : https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiGDzxhMnaZlJc9I9U-SnJEnmwXwZaHCArbtci8IaP48rcOTjIVkRxa2JOtQU3IaNTGzIkUlen0Nqx7mOV3E8HXo8JH_y2TLpM4FCIUPibzdnu0R8D2Z0B2xvfhP58Wgi1dAhlPxE92Zp-k/s1600/barbara-palvin-con-vestido-764-1.jpg . Założyłam moje ukochane czerwone obcasy . Oto one :https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ-1roin47kNo4EdYLSh_hf5UQI5n-XGhmFB_mkjYlBR0q0gxZa . Usłyszałam dzwonek do drzwi . ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz