piątek, 27 grudnia 2013

Rozdział 14


Włącz : http://www.youtube.com/watch?v=l_E3o3zuCUc

 
Dom Harry'ego
   Harry zniknął gdzieś w zakątkach kuchni . Chciałam już usiąść do stołu, ale skapnęłam się że nie wzięłam herbaty . Wróciłam po nią i postawiłam na stole . Zajęłam miejsce na krześle i zaczęłam jeść . Byłam smutna . z jednej strony trochę sie cieszyłam bo gdyby nie Zayn nie było by mnie tu lub Harry'ego . Z drugiej strony Zayn mógł strzelić w na przykład nogę . Kiedy skończyłam rozmyślanie Harry dosiadł się do mnie . Zjadłam śniadanie .  Odstawiłam miskę do zlewu . Wypiłam herbatę do końca i uczyniłam to samo . Pozmywałam po sobie . Po dłuższym rozmyślaniu domyśliłam się że to dom Harry'ego . Weszłam do garderoby . Znalazłam jakichś mięciutki kremowy sweterek . O dziwo był kobiecy . Kiedy go założyłam okazało się że jest trochę za duży . Nie zakrywał mi lewego ramienia . Ale cóż . Znalazłam jeszcze czarne rurki . Ciuchy z wczoraj zostawiłam . Wzięłam moją torebkę, którą wczoraj zdążyłam wziąźć . Po cichu zeszłam na dół . Na szczęście Harry gdzieś polazł . Otworzyłam drzwi i szybko je zamknęłam . Złapałam  Taxi'ówkę . Kazałam się zawieźć do salonu 
Megan *.*
tatuaży . Nie wiedziałam co ze mnie wzięło po prostu chciałam tatuaż . Kiedy dojechałam na miejsce zapłaciłam taksówkarzowi i weszłam do środka . 
- Witam . Jestem Megan . - Podała mi ręke . 
- Dzień dobry . Mary . - Uścisnęłam ją . 
- Pierwszy raz . - Stwierdziła niż spytała . 
- Tak .
- Jaki chcesz tatuaż ?
- Myślałam nad kilkoma małymi ptakami na lewym obojczyku . 
- Okey . Zrobie skicz i cie zawołam . 
  Pozwoliłam sobie usiąść na kanapie . Nie czekałam długo . Po kilku minutach już siedziałam na fotelu . Trochę bolało . Ale to co . Poznałam trochę Megan . Tak jak ja uciekła z domu . Tylko że ona miała 16 lat, a ja 14 . Uciekła 3 lata temu . Była w moim wieku . Pytałam też dlaczego to zrobiła . Ona mówiła że to przez tatę . Normalnie była tak podobna do mnie . Kiedy skończyła dała mi swój numer . Mówiła że to po to jak bym chciała kolejne . Mówiła że będe miała zniżkę . Wróciłam tą samą taxi'ówką do domu . Jak miałam w zwyczaju rzuciłam torebkę na podłogę . Uradowana widokiem domu uśmiechnęłam się do śiebie . Zdjęłam z siebie kurtkę i powiesiłam ją na wieszaku . Stanęłam przed lustrem . Zamknęłam oczy i błądziłam myślami . Nie wiem jak długo tam stałam ale poczułam czyjeś ręce na biodrach . Zaniepokojona otworzyłam szybko oczy . W odbiciu lustra zobaczyłam Harry'ego . Jak na razie był spokojne . Patrzył na mój tatuaż . 
Tatuaż *.*
- Czemu ? 
- Co czemu ? 
- Czemu szpecisz swoje ciało ? 
- To tylko jeden tatuaż . - Wzruszyłam ramionami . 
- A potem będą kolejne . 
- Nie wiem . 
- Będą . Też mówiłem że będe miał jeden tatuaż . Na dzień dzisiejszy mam ich prawie 80 . 
- Kiedy to zrobiłaś ? - Znów zabrał głos . 
- Niedawno wróciłam . 
- Czemu nie wróciłaś do mnie ? 
- Nie chce sie kłócić . 
- A teraz przepraszam, ale idę rzucić robotę . - Wyminęłam go . 
- Będe tutaj i pogadamy . - Cmoknął mnie w czoło .
  Wzięłam kurtkę i kluczyki do auta . Wsiadłam i próbowałam je odpalić . Nic . Kilka razy próbowałam . Wysiadłam z auta i kopnęłam w oponę . Odpalił . Wsiadłam . Znów zgasł . Wbiegłam do domu . 
- Harry pożyczam kluczyki . 
Jennifer :33
  Nie zdążył nic powiedzieć bo porwałam kluczyki i wsiadłam do mercedesa . Jechałam kilka minut ulicami Londynu . Nagle stanęłam w korku . I tak zamiast jechać 20 minut jechałam 40 . W końcu kiedy dojechałam zaparkowałam Mercia Harry'ego przed tą denną fabryką . Pukałam w drzwi . O dziwo zawsze otwarte drzwi były tym razem zamknięte . Otworzyła mi Jennifer . Bez żadnego przywitania i wymijając ją weszłam do środka . Ja mądra nie zważałam na niczyje protesty po prostu nie pukając otworzyłam drzwi . Nikogo tam nie było . ... CDN .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz