sobota, 21 grudnia 2013

Rozdział 8

  Obudziłam się w pustym łóżku . Na początku myślałam że to sen . Spojrzałam pod kołdre . Byłam ubrana w piżame . Ubrałam się w  TO . Dzień wydawał mi sie jak każdy inny . Weszłam do kuchni bo chciałam se zrobić śniadanie . Na stole czekała na mnie niespodzianka . Była tam moja ulubiona herbatka z papają ( poznałam po zapachu ), kanapki z serem i karteczka . Nie miałam pojęcia kto ją zostawił . Wzięłam ją do ręki . Zaczęłam czytać .
   '' Wczoraj było wspaniale . Nie moge przestać p tym myśleć . Przyjade po ciebie o 18 . Hazz ''
   Przypomniałam sobie wczorajszą noc . Przypomniałam sobie jego zapach . Spojrzałam na zegarek . Miałam trochę mało czasu . Była na nim 15.08 . Szybko zjadłam przygotowane przez niego śniadanie . Poszłam do mojej łazienki . Wzięłam dość długi prysznic . Poszłam do pokoju . Po dłuższym szukaniu wybrałam czarne rurki, ciemno czerwony t - shirt z nadrukiem '' Myszki Miki '', bordowe niskie Converse i czarną skórzaną kurtkę . Zeszłam na dół, przeczesałam włosy ręką . Wzięłam torbę przewieszaną przez ramię z flagą Wielkiej Brytanii . Wyszłam na podwórko . Stanęłam przed domem . Spojrzałam na telefon . Była 17.51 . Postanowiłam że zapale fajkę . Wyjęłam z torby zapalniczkę i jedną fajke . Powoli wdychałam dym i wypuszczałam go w powietrze . W momencie kiedy skończyłam i zdeptałam pozostałości po papierosie podszedł do mnie Harry . Przyjechał na motorze .
- Hejka Baby - Cmokął mnie w polik . 
- Hej - Uśmiechnęłam sie . 
- Gdzie mnie zabierasz ?? - Spytałam .
- Zobaczysz . 
- No powiedz . - Prosiłam jak dziecko . 
- To tajemnica Mary . 
- Skąd ty ... ??
- Skąd znam twoje imie ? Mam swoje źródła . 
- Dobra ...
- Gotowa ??
- A co ??
- Jak to co jedziemy . - Podał mi kask . 
  Usiadłam na motorze za nim . Odpalił silnik . Prztuliłam sie do niego . Jechaliśmy kilka minut . Zastanawiałam sie gdzie jedziemy . Zdenerwowałam sie lekko kiedy minęliśmy wszystkie uliczki Londynu i wjechaliśmy na obrzeże miasta . Wjechaliśmy na pilną droge . Nie wiedziałam gdzie jedziemy . Wkońcu sie zatrzymał . 
- Już jesteśmy . - Zdjął kask . 
  Zeszłam z motoru . Zrobiłam to co on . Objął mnie w tali . Zobaczyłam willę . Chyba należała do nich . Weszliśmy do środka . ... CDN 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz