Zeszłam na dół otworzyć drzwi . Nikogo tam nie było . Usłyszałam hałas w mojej sypialni . Weszłam po schodach do sypialni . Podbiegłam do drzwi . Zauważyłam Harry'ego trzymał w ręce mojego białego słonika z porcelany . Podeszłam do niego i mu zabrałam .
- Ej ... - Odwrócił sie .
- To moje rzeczy . Ktoś ci kazał je dotykać ?? - Spytałam z wyrzutem w głosie .
- Fajna sukienka . - Odstawiłam słonika na miejsce .
- Dzięki . - Odwóciłam sie do niego przodem .
- Aleś ty w niej sexi wyglądasz . - Przysunął sie do mnie i przyparł do ściany .
- Odsuń sie . - Próbowałam go odepchnąć .
- Ładnie wyglądasz . - Puścił mnie i uśmiechnął sie .
- O ja cież pierdziele jakie on ma słodkie dołeczki . - Pomyślałam .
- Dzięki .
- A i sory ... Lubie robić kawały . - Znów sie uśmiechnął .
- Nie szkodzi . Ale następnym razem uprzedzaj .
- Następnym razem ? Aleś ty nie grzeczna .
- A ty to co aniołek ??
- No nie ... Mam nadzieje że cie nie wystraszyłem .
- No wiesz chciałam wezwać policję . - Uśmiechnęłam sie .
- Boisz sie mnie ?? - Spytał znów .
- Troche . - Usiadłam na łóżko .
- Nie masz czego . - Usiadł obok mnie .
Wykorzystał moment i położył mnie na łóżko . Położył sie na mnie swoim ciałem . Jak on ładnie pachniał .
- Harry prosze nie - Mała łza spłynęła po moim poliku .
Widocznie to zauważył . Wstał ze mnie . Podeszłam do okna . Położyłam ręce na parapecie . Dokładnie dłonie . Patrzyłam przed siebie . Poczułam czyjeś ręce na tali .
- Boisz sie - Był to głos Harry'ego .
- Yhy ... - Kiwnęłam twierdząco głową .
- Robiłaś TO kiedyś ?? - Szepnął mi do ucha .
- ... - Teraz przecząco kiwnęłam głową .
- Chodź . - Podał mi ręke .
Złapałam ją . Usiadł na łóżko . Pociągnął mnie za ręke . Wylądowałam tak że leżałam na łóżku . Nadal sie bałam . Moje ciało się spięło . Byłam spięta . Bałam sie jego ruchów . Położył sie na mnie . Zbliżył swoją twarz do mojej . Dzieliły je minimetry . Patrzyliśmy sobie w oczy .
- Ładne oczy . - Uśmiechnął sie .
- Twoje też . - Oddałam go .
Czułam uczycie że mogłam w nie patrzeć godzinami . Jego piękne zielone oczy . Odleciałam . Chwila mojej nie uwagi i mnie pocałował . Nasz pocałunek sie pogłębiał . Kiedy sie oderwał ode mnie wciąż patrzył mi w oczy .
- Boisz sie ? - Szepnął mi do ucha .
- Trochę - Pocałowałam go .
Boziu jego usta były takie słodkie . Słodsze niż maliny .
- Gotowa na pierwszy raz ? - Jak sie ucieszyłam że zapytał .
- Tylko niech nie boli .
- Tego nie obiecam .
Zdjął swoją bluzkę . ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz