czwartek, 19 grudnia 2013

Rozdział 6

    Zeszłam na dół otworzyć drzwi . Nikogo tam nie było . Usłyszałam hałas w mojej sypialni . Weszłam po schodach do sypialni . Podbiegłam do drzwi . Zauważyłam Harry'ego trzymał w ręce mojego białego słonika z porcelany . Podeszłam do niego i mu zabrałam . 
- Ej ... - Odwrócił sie . 
- To moje rzeczy . Ktoś ci kazał je dotykać ?? - Spytałam z wyrzutem w głosie . 
- Fajna sukienka . - Odstawiłam słonika na miejsce . 
- Dzięki . - Odwóciłam sie do niego przodem . 
- Aleś ty w niej sexi wyglądasz . - Przysunął sie do mnie i przyparł do ściany . 
- Odsuń sie . - Próbowałam go odepchnąć . 
- Ładnie wyglądasz . - Puścił mnie i uśmiechnął sie . 
- O ja cież pierdziele jakie on ma słodkie dołeczki . - Pomyślałam . 
- Dzięki . 
- A i sory ... Lubie robić kawały . - Znów sie uśmiechnął . 
- Nie szkodzi . Ale następnym razem uprzedzaj . 
- Następnym razem ? Aleś ty nie grzeczna . 
- A ty to co aniołek ?? 
- No nie ... Mam nadzieje że cie nie wystraszyłem . 
- No wiesz chciałam wezwać policję . - Uśmiechnęłam sie . 
- Boisz sie mnie ?? - Spytał znów . 
- Troche . - Usiadłam na łóżko . 
- Nie masz czego . - Usiadł obok mnie .
   Wykorzystał moment i położył mnie na łóżko . Położył sie na mnie swoim ciałem . Jak on ładnie pachniał . 
- Harry prosze nie - Mała łza spłynęła po moim poliku . 
   Widocznie to zauważył . Wstał ze mnie . Podeszłam do okna . Położyłam ręce na parapecie . Dokładnie dłonie . Patrzyłam przed siebie . Poczułam czyjeś ręce na tali . 
- Boisz sie - Był to głos Harry'ego . 
- Yhy ... - Kiwnęłam twierdząco głową . 
- Robiłaś TO kiedyś ?? - Szepnął mi do ucha .
- ... - Teraz przecząco kiwnęłam głową . 
- Chodź . - Podał mi ręke . 
   Złapałam ją . Usiadł na łóżko . Pociągnął mnie za ręke . Wylądowałam tak że leżałam na łóżku . Nadal sie bałam . Moje ciało się spięło . Byłam spięta . Bałam sie jego ruchów . Położył sie na mnie . Zbliżył swoją twarz do mojej . Dzieliły je minimetry . Patrzyliśmy sobie w oczy . 
- Ładne oczy . - Uśmiechnął sie . 
- Twoje też . - Oddałam go . 
   Czułam uczycie że mogłam w nie patrzeć godzinami . Jego piękne zielone oczy . Odleciałam . Chwila mojej nie uwagi i mnie pocałował . Nasz pocałunek sie pogłębiał . Kiedy sie oderwał ode mnie wciąż patrzył mi w oczy . 
- Boisz sie ? - Szepnął mi do ucha . 
- Trochę - Pocałowałam go .
   Boziu jego usta były takie słodkie . Słodsze niż maliny . 
- Gotowa na pierwszy raz ? - Jak sie ucieszyłam że zapytał . 
- Tylko niech nie boli . 
- Tego nie obiecam . 
  Zdjął swoją bluzkę . ... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz