Włącz : http://www.youtube.com/watch?v=sz2qeb_0Se8
Rozejrzałam się po pomieszczeniu . Zauważyłam niepokojącą rzecz . Fotel, na którym zwykła siedzieć Mark był odwrócony w stronę okna . W pewnym momencie ktoś się na nim przekręcił . Mark . Siedział i sie na mnie lampił . Siedział ten jebany chuj na fotelu . W końcu raczył się odezwać .
| Mark :33 |
- Musimy pogadać .
- Usiądź . - Wskazał miejsce .
- Mów kochana . - Znów on .
- Rzucam robote . - Wstałam .
- Nie możesz . - Złapał mnie za ręke .
- To patrz . - Próbowałam się wyrwać .
- Zrywam umowę .
- Nie możesz .
- Mogę ... Jestem twoim bratem .
- Co ?! Mark nie żartuj !
- Nie żartuje . - Krzyk .
- Nie mógł bym tego zrobić własnej siostrze
Wyrwałam się z jego uścisku . Wybiegłam z jego biura z płaczem . Nie mogłam uwierzyć w to co się stało . Wróciłam do domu i zaparkowałam mercedesa pod moim domem . Zapłakana wbiegłam do domu . Miałam wielka ochotę się przytulić do Harry'ego . Spojrzałam na kanapę, na której wcześniej siedział . Nie było go . Za to była jakaś karteczka . '' Wyjeżdżam . Nie będzie mnie tydzień . Harry ''
* 3 tygodnie później *
Harry'ego nie było już trzy tygodnie . Martwiłam się o niego . Dzień po tym jak pojechał odbył się pogrzeb mojego taty . Nie mam po nim żałoby . Nie warto . Zrobiłam sobie kolejne tatuaże . Oto one : pierwszy
drugi ( na lewej dłoni na palcu wskazującym )
Siedziałam na kanapie i rozmyślałam nad sensem życia . Nagle ktoś zadzwonił do drzwi . Znudzona wstałam z kanapy i leniwe podeszłam do drzwi . Kiedy je otworzyłam od razu się uśmiechnęłam . Przed domem stał Harry . Rzuciłam mu się na szyję .
- Wróciłeś . - Szepnęłam przez łzy .
- Przepraszam .
- Za co ? - Spojrzałam na niego
- Że wtedy nie wróciłem .
- Przedłużyło ci się . Wybaczam ci .
Złapał mnie za ręke i splótł nasze ręce . Weszliśmy do mojego domu i zamknęłam drzwi . Usiedliśmy na kanapie . Harry objął mnie ramieniem .
| Mary i Harry <33 |
- Tak ?
- Gdzie byłeś ? - Spojrzałam na niego .
- Byłem z chłopakami w Kanadzie .
- Po co ?
Wstaliśmy z kanapy . Nastała chwila ciszy . Harry splótł nasze palce . Poszliśmy do sypialni . Położyłam się na łóżku . Harry uczynił to samo . Leżał obok mnie .
- Nie odpowiedziałem ci . Byliśmy w Kanadzie by załatwić pewną sprawe . Dokładnie to kogoś załatwić .
- ... - Nic nie powiedziałam .
- Teraz idź spać .
Cmoknął mnie w czoło . Zdjęłam bluzkę i spodnie . Harry zrobił to samo . Wskoczyłam pod ciepłą kołdrę . Przytuliłam się do torsu Harry'ego . Obudziłam się w uścisku Hazzy . Ostrożnie się z niego wyrwałam . Poczułam ogromy ból w dole brzucha . Pomyślałam że to przez wczorajsze mięso lub z głodu . Zeszłam na dół do kuchni . Dość długo szukałam mojego porannego posiłku . W końcu postanowiłam że zrobię sobie i Harry'emu naleśniki . Tak też uczyniłam . Przygotowany posiłek położyłam na stół . Sama zjadłam z pięć . Z nie nacka poczułam że muszę do toalety . Wymiotowałam . Spuściłam moje wymiociny . Zauważyłam Harry'ego . ... CDN .
Oto tata Mary :
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz