sobota, 28 grudnia 2013

Rozdział 15



Włącz : http://www.youtube.com/watch?v=sz2qeb_0Se8

   Rozejrzałam się po pomieszczeniu . Zauważyłam niepokojącą rzecz . Fotel, na którym zwykła siedzieć Mark był odwrócony w stronę okna . W pewnym momencie ktoś się na nim przekręcił . Mark . Siedział i sie na mnie lampił . Siedział ten jebany chuj na fotelu . W końcu raczył się odezwać . 
Mark :33
- Cześć Mary . - Uśmiechnął się . 
- Musimy pogadać . 
- Usiądź . - Wskazał miejsce . 
- Mów kochana . - Znów on . 
- Rzucam robote . - Wstałam .
- Nie możesz . - Złapał mnie za ręke . 
- To patrz . - Próbowałam się wyrwać . 
- Zrywam umowę . 
- Nie możesz .
- Mogę ... Jestem twoim bratem . 
- Co ?! Mark nie żartuj !
- Nie żartuje . - Krzyk . 
- Nie mógł bym tego zrobić własnej siostrze
  Wyrwałam się z jego uścisku . Wybiegłam z jego biura z płaczem . Nie mogłam uwierzyć w to co się stało . Wróciłam do domu i zaparkowałam mercedesa pod moim domem . Zapłakana wbiegłam do domu . Miałam wielka ochotę się przytulić do Harry'ego . Spojrzałam na kanapę, na której wcześniej siedział . Nie było go . Za to była jakaś karteczka . '' Wyjeżdżam . Nie będzie mnie tydzień . Harry '' 

* 3 tygodnie później *

  Harry'ego nie było już trzy tygodnie . Martwiłam się o niego . Dzień po tym jak pojechał odbył się pogrzeb mojego taty . Nie mam po nim żałoby . Nie warto . Zrobiłam sobie kolejne tatuaże . Oto one : pierwszy  
drugi ( na lewej dłoni na palcu wskazującym )
  Siedziałam na kanapie i rozmyślałam nad sensem życia . Nagle ktoś zadzwonił do drzwi . Znudzona wstałam z kanapy i leniwe podeszłam do drzwi . Kiedy je otworzyłam od razu się uśmiechnęłam . Przed domem stał Harry . Rzuciłam mu się na szyję . 
- Wróciłeś . - Szepnęłam przez łzy . 
- Przepraszam . 
- Za co ? - Spojrzałam na niego 
- Że wtedy nie wróciłem . 
- Przedłużyło ci się . Wybaczam ci . 
  Złapał mnie za ręke i splótł nasze ręce . Weszliśmy do mojego domu i zamknęłam drzwi . Usiedliśmy na kanapie . Harry objął mnie ramieniem . 
Mary i Harry <33
- Harry ?
- Tak ? 
- Gdzie byłeś ? - Spojrzałam na niego .
- Byłem z chłopakami w Kanadzie . 
- Po co ? 
  Wstaliśmy z kanapy . Nastała chwila ciszy . Harry splótł nasze palce . Poszliśmy do sypialni . Położyłam się na łóżku . Harry uczynił to samo . Leżał obok mnie . 
- Nie odpowiedziałem ci . Byliśmy w Kanadzie by załatwić pewną sprawe . Dokładnie to kogoś załatwić . 
- ... - Nic nie powiedziałam . 
- Teraz idź spać . 
  Cmoknął mnie w czoło . Zdjęłam bluzkę i spodnie . Harry zrobił to samo . Wskoczyłam pod ciepłą kołdrę . Przytuliłam się do torsu Harry'ego . Obudziłam się w uścisku Hazzy . Ostrożnie się z niego wyrwałam . Poczułam ogromy ból w dole brzucha . Pomyślałam że to przez wczorajsze mięso lub z głodu . Zeszłam na dół do kuchni . Dość długo szukałam mojego porannego posiłku . W końcu  postanowiłam że zrobię sobie i Harry'emu naleśniki . Tak też uczyniłam . Przygotowany posiłek położyłam na stół . Sama zjadłam z pięć . Z nie nacka poczułam że muszę do toalety . Wymiotowałam . Spuściłam moje wymiociny . Zauważyłam Harry'ego . ... CDN .


Oto tata Mary : 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz