'' I've woken now to find myself In the shadows of all I have created I'm longing to be lost in you (Away from this place I have made) Won't you take me away from me? '' - Evanescence, Away Fom Me .
poniedziałek, 30 grudnia 2013
Rozdział 19
Włącz : http://www.youtube.com/watch?v=9MHGtlEYZBA
Siedziałem w aucie . Nie wiedziałem czy jechać czy nie . Ale pojechałem . Kiedy znalazłem się pod budynkiem szpitala wszedłem do środka . W recepcji spytałem w jakiej sali leży moja kochana . Stanąłem przed drzwiami . Otworzyłem je . Zobaczyłem Mary . Podłączona była do jakiegoś kabla . Usiadłem na krześle . Parzyłem na nią jak spała . Chwyciłem ją za ręke . W tym momencie wszedł lekarz .
- Przepraszam, a Pan to ktoś z jej rodziny ? - Spytał mnie .
- Tak ... jestem jej mężem . - Skłamałem .
- Mam dla pana złe wieści .
- Jakie ? - Wstałem z krzesła .
- Nie udało się uratować płodu .
- Czyli ona poroniła ? - Czułem jak łzy napływają mi do oczu .
- Tak .
Znałem ten głos . To była moja Mary . Lekarz wyszedł z sali . Odwróciłem sie do niej przodem .
- Jak się ciesze . - Cmoknąłem ją w czoło .
- Dlaczego ? Że straciliśmy dziecko ? - Krzyknęła .
- Nie ... Że żyjesz .
Lekarz wszedł do jej pokoju . Trzymał jakąś kartkę . Dowiedziałem się że Mary może zostać wypisana . Po wypisaniu jej pojechaliśmy do domu . Całą drogę nic nie mówiła . Kiedy wróciliśmy humor jej się trochę poprawił .
*Oczami Mary *
Byłam smutna jak wtedy kiedy straciłam tatę . Tylko że teraz to bolało bardziej .
- Kochanie ja jade do chłopaków obgadać pewne sprawy .
- Dobrze . - Nawet na niego nie spojrzałam .
- Nie zrób czegoś głupiego .
Wyszedł . Poszłam do łazienki . Spojrzałam na siebie . Wyglądałam strasznie . Poszłam do kuchni . Sięgnęłam do szuflady po nóż . Wybrałam najostrzejszy . Przyłożyłam do ręki . Wtedy wszedł Harry .
- Oddaj ten nóż . - Wyciągnął po niego ręke .
- Ale ... Harry ja straciłam dziecko .
- Jak chcesz to ci je zrobie tu i teraz .
Podałam mu go . Nie zdążył wyraźnie założyć kurtki lub czegoś wziąźć . Schował nóż do szuflady .
- Prosze nie rób głupstw .
Cmoknął mnie w czoło i odszedł . Kiedy upewniłam się że pojechał, poszłam do łazienki . Wyjęłam z kieszeni żyletkę . ... CDN .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz