niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdział 4

     - Co ty nie powiesz ???
- Z tobą sie tak nie da - Posmutniała
- Ale na początku sie nabrałam - Uśmiech zawitał na mojej twarzy
- Pryma - Aprylis chciałam ci zrobić
- O już to widze ... Ty ... Dziecko ... I chłop co ci je zrobił - Zaśmiałam sie
   I na takim galędzeniu od rzeczy po pijaku wytrzymałyśmy aby do 3 nad ranem . Upiłyśmy sie jak jakieś wariatki . Po nocy spędzonej na ględzeniu trzy po trzy obudziłam sie o 13 . Nie wiem jakim cudem zadzwonił budzik . W pierwszej chwili pomyślałam że mi sie wydaje . Na wszelki wypadek pacnęłam go ręką . Budzik leżał na podłodze razem ze mną . Nogi miałam położone na kanapie .
- Co tu robi budzik ?? - Pomyślałam .
- Suz pobudka . Już 13 . - Szarpałam ją .
- Jeszcze 5 minut mamo - Machnęła ręką w moją strone .
   Poszłam do łazienki, wzięłam miskę i napełniłam ją wodą . Ostrożnie poszłam do salonu . Dużo tej wody nie było . Oblałam Suz .
- Ty świnko . - Usiadła na kanapie, już przytomna .
- Też cie kocham . - Puściłam jej buziaka .
- Ide  do toalety . - Wstała i już była w progu wyjścia z salonu połączonego tak jakoś z kuchnią .
- Zostawiam ci chate i lece do roboty . - Wzięłam torbę i poszłam na dół .
    Stanęłam przed lustrem . Włosy miałam rozpuszczone . Aby przeczesałam je palcami . Ciuchy były lekko pogniecione ale co tam . Ostatecznie wyglądałam tak : http://www.fashioneditorials.com/wp-content/uploads/2011/04/176928_980.jpg ( to też jestem ja ) . Wyszłam na dwór bo pomimo że był maj było trochę chłodno . Złapałam taksówkę i powiedziałam żeby zawiózł mnie na obżeża Londynu . To też uczynił . Kiedy sie zatrzymał zapłaciłam mu 20 dolarów . Czekałam aż odjechał . Po zniknięciu z mojego pola widzenia pobiegłam co sił w nogach do fabryki . Stanęłam przed nią . Chwile na nią patrzyłam i weszłam po schodach do biura Mark'a .
- O ... Kogo ja tu widze . - Wstał na powitanie .
- Hej ... - Odsunęłam go bo chciał mnie cmoknąć w polik .
- Wybrałaś ... ?? - Zaciekawił sie nagle .
- Tak - Bez żadnych emocji .
- I ... ??
- Co i ... ?? - Nie rozumiałam go
- Mary kurwa mów .
- Co mam ci powiedzieć ?? - W mojej głowie było tysiące myśli .
- Bierzesz robote ??? - Ciągle stał przede mną .
- A co tam wezme - Nie obchodziło mnie to .
- Masz - Podał mi jakieś dane .
- Co to ??
- Nie udawaj głupiej .
   Wyszłam z jego gabinetu . Pobiegłam w miejsce gdzie wcześniej była ta taksówka . Przyjechała o umówionej godzinie . Wcześniej sie umówiłam z tym kierowcą na 14.30 żeby po mnie przyjechał . Wsiadłam do taksówki i kazałam sie odwieźć do domu . Po powrocie weszłam do mojego kochanego domu . Wgramoliłam sie do kuchni . Dane położyłam na stole . Suz nie było . Zrobiłam se kanapki z serem i zalałam sobie herbate . ( Tak zimną wodą C: ) . Zjadłam posiłek i odłożyłam talerz na blat .
- Można by troche posprzątać . - Spojrzałam po kuchni .
   Wzięłam sie za sprzątanie . Ale wcześniej spojrzałam na dane . Były tam zapisane jakieś coś . Moją uwage przykuło nazwisko . Przeczytałam je . Było tam napisane '' Styles '' . ...

1 komentarz: